Ale czy można wrócić po śladach do punktu wyjścia?
Wszak ‘phanta rei’ i takie tam?
Skąd wiedzieć, że się doszło?
-
Ostatnie komentarze
maskana on Zimowo maskana on Undercover spies SzuflaNdia on Undercover spies SzuflaNdia on Longest Journey Back Home maskana on Undercover spies Tu zaglądam
- 365 rowerów
- Ada Czerkawska
- Alternatywnie
- Beata Bieniak
- Beatitudinem
- Był sobie chłopiec
- Daria Bielska
- Entelepentele
- FotoElżbieta
- Fotografia
- Historyjki Obrazkowe
- Jacht Saoirse
- Latarnica
- Marcioch
- Mariusz Łysień
- Moja Szuflada na Blox.pl
- My Zorki
- Na 4 ręce
- Na dnie szuflady
- Niedyskrety
- Niemożebność
- OceanOfSupidity
- OniBe
- Paweł Klarecki
- Pokój z widokiem na mur
- Ulotna
- W deszczu
- Widomowy
- Wyjechałam
- Zapisana
- Z biodra
7 Comments
tylko jeśli bierzesz pod uwagę drogę, jeśli dodasz czas… to nie uda się nigdy…
Z czasem nie wygram, wiem.
Droga jest piekna, chodź zazwyczaj wyczerpująca. Ale czy to nie drogę wspominamy po dojściu do celu?
aaaaa chyba właśnie droga się liczy. u celu często czeka na nas rozczarowanie….
Pytania do pytań…
Tych zawsze mam więcej
Czy znam punkt wyjścia
Czy chcę wracać
Czy wolę iść wciąż do przodu
Czy ważniejsza jest droga czy też jej cel
Czy najdłuższą drogą powrotną “do domu” jest nasze życie…
i na koniec “Question Marks”… jeśli wiesz co mam na myśli
Wyjścia – znaczy celu powrotnego? Raczej tak
‘chcę’ to czasem nie jest dobre słowo. Ale załóżmy, że chcesz
Czy powrót badź cofnięcie się, nie jest opcją do pójścia do przodu?
Każdy woli iść wciąż do przodu, czasem tylko się okazuje, że szlak jest zamknięty, albo zapomnieliśmy zabrać odpowiedniego sprzętu
Na początku to cel jest ważny. Ale mam wrażenie, że po dojściu do celu droga ma znaczenie.
Nie wiem.
Życie jest drogą, ale czy do domu?
Tak jakby
PS: nie dodałam, bo zapomniałam, że kolejna nutka poznana dzięki Tobie zagości na dłużej i u mnie
Ale to, zdaje się, nic nowego?!
‘Letters from silence’ pewnego dnia ‘znalazłem’ w skrzynce pocztowej. I tak już zostali. Dziękuję nadawcy!
Mój mały wkład w rozwój polskiej muzyki..