Skip navigation


Ryszard Muzaj
Już przeminęły jego dni

W zapomnianym zaułku portu,
Gdzie nikt nie zagląda,
Zniewolony więzami cum
Już morza nie ogląda.
Zwisły reje pochyło
Na zmurszałych już masztach,
Przerdzewiała kotwica
O burty zwątlone wciąż trzaska.

Już przeminęły jego dni.
Dziś tylko mu się śni,
Jak oddycha pełną piersią żagli,
Że go czas na szlaku kliprów nagli
I jak dawniej krzyk mewy nad topem
Wytycza mu kurs.

Imię jego nieznane już,
Sól morza je zatarła.
Z niebotycznych masztów fały
Załoga już nie targa.
Opuścili go chłopcy,
Wziął ich na morze Odys.
Tylko w burcie rozdartej
Wciąż bije mu serce przygody.

Odwiedź go w czas pogodny
I zaśpiewaj szantę starą –
Zawtóruje w rytm radośnie,
Zatańczy z martwą falą,
Wanty dumnie napręży,
Wzniesie dziób swój wysoko
I poślecie marzenia
Płynącym po niebie obłokom.

DSC_0357

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: