Przeskocz nawigację


Edward Stachura
Urodziny
Dzisiaj są moje urodziny,
Które obchodzę bez rodziny
Daleko, wysoko, wśród manowców,
W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców.

Zupełnie tu nieźle jest mi,
Organki mi służą do gry.

Na twarzy obeschły już łzy,
Już warg nie zagryzam do krwi.

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty, co rodzisz się, żyj!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty – pomiędzy tym – żyj!

Jutro raniutko jak ten szczygieł
Wstanę, umyję się, zagwiżdżę,
I zejdę w doliny zaludnione
Roboty poszukać i wdzięcznej narzeczonej.

Jak los będę pukać do drzwi,
Aż wreszcie otworzysz mi ty.

I powiesz: Miły mój, witaj mi!
Tęskniłam tysiąc nocy i dni!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty, co tęsknisz, żyj!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
Będziemy razem żyć!

Dawno...

Dawno...

Dawno temu...

Dawno temu...

Reklamy

One Comment

  1. To Twoje zdjęcia z dzieciństwa?
    Ładnie się uczesałeś. 🙂
    Chyba każdemu jest przykro, kto samotnie spędza swoje urodziny. 😦 Przypomniałeś mi tym wierszem, że komuś nie złożyłam życzeń w takim właśnie dniu. Mam nadzieję, że ten Ktoś, nie pogniewał się na mnie za to.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: