Skip navigation


Koniec młodości
Robert Kasprzycki

Śmieszne miłości. Flirty naiwne.
Gorzkie rozstania. Słodkie powroty.
Zwyczajne włosy i oczy piwne.
Strach niepotrzebny. Znów brak ochoty.

Głupie przyjaźnie. Kunsztowne zdrady.
Ktoś z drzwi odkręca swą wizytówkę.
Płaskie dowcipy. Zimne okłady.
Miłość za litość i za gotówkę.

Koniec młodości. Początek końca.
Z prysznicu słońca wprost w smugę cienia.
Pierwsze zawały. Cisza dzwoniąca.
W uszach na schodach. Chęć zrozumienia.

Puste pokoje. Brudna kuchenka.
W kącie sufitu. Dziś już za późno.
Cień pajęczyny to czy sarenka
wybiegła z lasu. Dłoń zwisła luźno.

Umarł. Samotnie. Nikt nie pozostał
przy nim do końca . Cienie się kłębią.
Chciał zostać z Bogiem. Ale nie sprostał.
Świat po nim płacze – ciszą gołębią.



człowiek lasu, originally uploaded by norbertop.
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: