Przeskocz nawigację




winter grass, originally uploaded by Idle Type.


– Bo my, Matyldo, jesteśmy stworzeni do zmartwychwstań. Jak trawa. Odrośniemy nawet wtedy, gdy przejedzie po nas ciężarówka.
(s.28)


– Jesteś najważniejsza – wyszeptał i zaczął ją całować. Przestał, gdy motorniczy wykrzyknął, że zjeżdża do zajezdni. To tam, w tym tramwaju, tak naprawdę zaczęła go kochać.(…)
Od pierwszej godziny słuchał jej uważnie. Wsłuchiwał się we wszystko, co mówiła. I wszystko pamiętał. Potrafił siedzieć na podłodze naprzeciwko niej, zapatrzony, i godzinami słuchać. Później, gdy byli już parą i sypiali ze sobą, potrafił kochać się z nią, wstać z łóżka, pójść do kuchni, wrócić z torbą jedzenia i napojów i rozmawiać z nią do rana. Czasami denerwowało ją to nawet trochę, bo zdarzało się, że nie kochali się już drugi raz tylko cały czas rozmawiali. (s.43)


Chciała mieć go tylko dla siebie. Chciała, żeby żadna kobieta nie poznała go bliżej i nie dowiedziała się, jaki jest. Czuła, że każda, która go pozna, także zachce mieć go tylko dla siebie. (s.44)


Pamięta, że siedziała obok niego sparaliżowana tym, co usłyszała, i zastanawiała się, dlaczego akurat teraz nie czuje ani współczucia, ani złości, ani nienawiści. Ani nawet miłości. Czuła jedynie strach. Zwykły biologiczny strach. Bała się, że ten człowiek mógłby kiedyś zniknąć z jej życia. (s.47)


Nie żaliła się. Nigdy go nie wspomniała. Z nikim nie chciała o nim rozmawiać. Tylko raz, jeden jedyny raz pękła jak zbyt jeszcze świeża blizna (s.52)


Ze zdumienie, słuchałam, gdy mówił, że zdrada jest dopiero wówczas, gdy zamiast żonie coś ważnego „jako pierwszej osobie pragnie się natychmiast opowiedzieć innej kobiecie” i „żeby zdradzić, nie trzeba wcale wychodzić z domu, bo wystarczy mieć telefon lub dostęp do Internetu”. (s.77)

Czasem słuchalismy mojej ulubionej muzyki, czasami zatrzymywał się nieoczekiwanie na leśnym parkingu, aby mnie całować. Czasami prosił, abym czytała mu w drodze książki, które chciał przecztać nigdy nie miał na to czasu. Czy wiesz, że wspólne czytanie książek na głos znacznie mocniej wiąże ludzi niż wspólne spłacanie kredytu? (s.82)


(s.84)


Bo dla Marty nie ma „miłości nie w porę”. Nie w porę może przyjść czkawka, okres, śmierć lub sąsiadka. Ale nie miłość. (s.115)


– Bo kobiety najczęściej wiedzą dokładnie, czego chcą, po pierwszym seksie. Wszystko albo nic. A tak naprawdę to wiedzą to już po pierwszym pocałunku. Prawda? (s.116)


(s.123)


(s.136-138)


Ale tak najbardziej chce jej lub im powiedzieć, że jest lub są dla niego najważniejsi. I chce ułyszeć, że on także jest najważniejszy. W zasadzie tylko to jedno jedyne zdanie chce usłyszeć. I wcale nie musi być tak wprost. (s.146)



more important, originally uploaded by pogonophobia.

Reklamy

20 Comments

  1. A co jest napisane na s. 84, 123, 136-138? 🙂

    A no właśnie, zdrada jest czymś dużo głębszym …

  2. Koniecznie! I czekam w takim razie na informację 🙂

  3. Widzę, że szybko się nie doczekam na odpowiedź…. od czo czasu przypomnę się…
    serdecznie pozdrawiam 🙂

  4. ciekawa jestem czy to kolejna podróż- przygoda, czy też po prostu święta?

  5. skoro już wróciłeś, to kiedy pojawi się tekst z podanych stron? Nie odpuszczę 🙂

  6. ale Ci dobrze z tymi podróżami 🙂
    czy w takim razie podzielisz się rąbkiem odkrytego świata?

  7. s.123
    – Gdy myślę o mojej żonie i jej bracie, który wspinał sie do nieba, to wydaje mi sie, ze Bóg pogroził im palcem za tę ciekawość. A jak Bóg grozi palcem, to ludzie czasem umierają. Ale ona przecież nie chciała wykraść mu żadnej tajemnicy. (…) I ja proszę pani chciałbym, aby moja żona mogła mieć wszystkie możliwe zmarszczki i abym mógł je chociaż raz zobaczyć. Nawet pani sobie nie wyobraża, jak piękną kobietą była moja żona.
    Wrócił do biurka. Wytarł ukradkiem łzy i nałożył okulary.

  8. Piękne i smutne.
    A na kolejnych stronach?

  9. koniecznie 🙂

    To jakaś bardzo ciekawa historia… 🙂

  10. Bardzo lubię te fragmenty….

  11. Jakaś jestem chyba ślepotka, bo nie mogę dojrzeć tytułu, ani autora…. 😦

  12. Teraz dojrzałam, nawet nie tylko w powyższym linku… dzięki!


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: