Skip navigation




salton sea night 016, originally uploaded by mrcan_1970.

Byłeś kiedyś na Morzu? W środku Nocy? Gdy ciemno, wietrznie, lekko samotnie?

Siedzisz w kokpicie jachtu, ławeczka ma półtora metra długości. Twoje nogi są lekko zaparte o przeciwną burtę. Jest ciemnno. Tak ciemno, że nie widzisz nic poza fragemntem wody, która opływa kadłub Twojego jachtu. W oddali widzisz pojedyncze swiatła przepływających statków. Ponad Tobą rozgwieżdżone niebo. Siedzisz sam, delikatnie sterujżc na wiatr. Jacht Cię slucha. Wieje delikatnie z lewej strony, co powoduje ze łódka jest lekko przechylona na prawo. Falowanie jest niskie. W tej cichej nocy slyszysz tylko notoryczy szum fal uderzajacych o kadlub. Tak notoryczne jak mantra, wiec go nie sluchasz. Kdłub unosi się w górę i w dół, w górę i w dół, w górę…
Wiatr – owiewa Twoją twarz. Wyobraź sobie wszechobecny wiatr, który dotyka twojego lewego policzka, wchodzi pod wlosy, owiewa prawy policzek, czolo, kark, ręce. Jest wszędzie. Jest ciepły i miły. Takiego wiatru będzie ci brak. Jest jak najczulsza kochanka, której nigdy nie miałeś.
Sterujesz sam. Kolejne minuty samotności cudnie sie dlużą. Nie jest to zła samotność, lecz taka której człowiek czasem potrzebuje, gdy chce spędzić ze sobą pare chwil. Siedząc w tej samotności, zapominasz o załodze, która śpi pod pokładem w swoich kojach. Jedni oparci wygodnie o obło prawej burty, inni zparci na lewej burcie. Ale ci ‚pasażerowie’, towarzysze podrózy nie są ważni. Ważne jest to, że pośród tej morskiej podróży, jest spokoj, wyciszenie. Że znajdujesz to, czego potrzebujesz, aby być choć przez chwilę szczęśliwy, żeby ‚przewietrzyć mózg’, uciec na chilę o lądowych spraw.
A otaczająca ciemność cię nie przeraża. Wiesz, że jacht jest jak azyl. Tu nie ma wstępu nic Złego.
Nie chcesz aby ten stan, ta noc sie skończyła. Upijasz się tą ciemnoscią, nocą, wiatrem.
Już jesteś uzależniony


Napisane pod wplywem, wczorajszego przeplyniecia promem rzeki Ij. Przeprawa trwała 5 minut.

Reklamy

8 Comments

  1. Wyciszyłeś mnie… Piszesz tak lekko, prawie dzwięcznie i robisz mi na wyobraźnię. Znów mnie zachwyciłeś…

  2. Rumienisz? jaM to sprawiła?
    wow!:)

  3. Tyś, Tyś 🙂

  4. Faktycznie, takie podróże mogą uzależnić. Ostatnio coraz bardziej mam ochotę żyć zupełnie poza tzw. systemem. Trochę zazdroszczę Cejrowskiemu. 🙂

  5. Wieczorami lubię siadać na balkonie, Wtedy, kiedy jest już ciemno i widać gwiazdy. O tej porze jest już chłodno i przyjemnie jest czuć na skórze wieczorny powiew. To jednak nie to samo co morski wiatr. 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: