Skip navigation


Płyt Kasprzyckiego mam chyba z siedem. I znowu perełka odkopana. Tak, na tego barda można liczyć


Uwierz mi


Starannie studiowany gest,
kolokwium z przeszłych słów i miejsc,
podziwiasz go, przyciąga cię twój magnes.
Busola serca, wieczny lód,
gdzieś skamielina suchych ust.
Wszystko przepływa obok ciebie
Czas i krew

Trudno uwierzyć – uwierz mi,
w to, że ktoś kiedyś tutaj był,
kto, wielkie słowo,
nazbyt wielkie – kochał ją.
Trudno uwierzyć – uwierz mi,
tym trudniej, że to przecież ty,
tym łatwiej, że to przecież tylko ty.

Znów ten wystudiowany gest –
myślałeś już, że śmieszy cię,
naiwny zbyt, skuteczny chwyt w parterze.
Gdy na kolana padasz sam
z podziwu wpół, a wpół dla braw.
Wszystko przepływa, pozostaje czysty gniew.

Trudno uwierzyć – uwierz mi
w to że ktoś kiedyś tutaj był
kto wielkie słowo nazbyt wielkie kochał ją
trudno uwierzyć – uwierz mi
tym trudniej że to przecież ty
tym łatwiej że to przecież tylko ty

Bo tylko ona umie tak
patrząc nie widzieć, zresztą jak –
przecież od dawna jesteś dla niej przezroczysty.
Znów szklaną windą zjeżdżasz w głąb,
na dachu świata ujrzysz ją,
sobą zdziwiony znów usłyszysz
własny śpiew.

trudno uwierzyć – uwierz mi
w to że ktoś kiedyś tutaj był
kto wielkie słowo nazbyt wielkie kochał ją
trudno uwierzyć – uwierz mi
tym trudniej że to przecież ty
tym łatwiej że to przecież tylko ty

Robert Kasprzycki - Uwierz mi

Reklamy

6 Comments

  1. tymi ostatnimi postami „wywołałeś wilka z lasu” 🙂 Kasprzycki gra (choć w jego przypadku to nie tylko gra ale i znakomita „konferansjerka”) w niedzielę koncert w Krakowie. Jego muzykę kojarzę jakoś nierozerwalnie z dobrym czerwonym winem, półmrokiem, właśnie takim jak w piwnicach krakowskich knajpek… więc Ty – jako naczelny promotor jego talentu nie możesz się spóźnić – na pewno znajdziesz jakiś sposób czy teleport, by posłuchać znów na żywo 🙂

    • Promotor – brzmi dumnie. Tak naprawdę, to pan Robert mi płaci ciężką kasę za każdy wpis na Jego temat 🙂
      Sprawdziłem wszelkie tanie loty w promieniu 250 km od mojego miejsc zamieszkania. Albo nie ma lotów w weekendy, albo samolot ląduje w niedziele rano a inny wraca dwa dni później, ale koszt biletów jest taki, że na wejściówkę mi by już nie wystarczyło. Może nastepnym razem…

      Ostatnio pana Kasprzyckiego widziałem chyba z 15 lat temu na którymś z wrocławskich ‚łykendów’. 15 lat … ale się starzejemy…

      • dostrzegam sprzeczność w powyższym tekście 😉 pan Robert płaci ciężką kasę, a z drugiej strony: na bilet by już nie starczyło… no no no kłamstwo li to?
        A co do starzenia, to kiedy napisałeś: „15 lat temu” to w myślach szukam kiedy to było, co się wydarzyło… prawie połowa mojego życia temu… ‚zielone szkiełko całą prawdę zna’ 😉

  2. No dobra, za darmo go promuję, tylko nie chciałem o tym pisać tak otwarcie…
    Wiem o czym mówisz, trzydziecha na karku…
    W sumie gdyby koncert był w sobotę, to mógłbym odpalić autko i przejechać te 1200km. W końcu bym ‚Nic’ poznał 🙂

    • ciekawe czy na 1200 km starczyłoby tych siedem płyt 😉
      A co do status quo odnośnie nicOmnie, to takie niepoznanie może być wręcz czarujące 😉
      „Bo dwa tylko istnieją rodzaje ludzi czarujących: ci, co wiedzą wszystko, i ci, co nie wiedzą (nie poznali) nic”.
      O. Wilde, Portret Doriana Graya

      • nie, nie powinno starczycć, może do polskiej granicy, no ale później to jakieś polskie radio można włączyć. Może ‚trójkę’ – chodź ponoć jest już zupełnie inna…

        Niepoznanie może być czarujące, ale dopóki nie poznasz nie wiesz czy było 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: