Skip navigation


Już

Już
Nie powiesz „dobrych snów”
Twych słów w niebie nie potrzeba już

Bądź
Dniem nocą przy mnie bądź
Jak duch jak czarodziej dobrych snów

Czas
Niech płynie poprzez nas
Kto zgasł temu nie potrzebny czas

Głos
Twój ciepły ucichł głos
Już noc niebu nie potrzebna noc

Łzy
Niech płyną wyschną łzy
Wiec wiesz w niebie nie potrzeba łez

Jeśli spotkasz tych których znałeś idź
Mieni się wśród gwiazd obietnicy blask

Graj
Aniele ciszy graj
Twych strun niechaj dotknie smutek moj

Weż
Na drogę dobrych chwil
Kto wie co tam w niebie dadzą ci

Próg
Przekroczyć nieba próg
Byś mógł pukaj aż uchylą wrót

Śpij
O wschodzie słońce drży
To nic już nadchodzi chłodny świt

Reklamy

One Comment

  1. Kochany Adamie, cudowny Koncertmistrzu,

    Jestem tak mocno zbudowana wczorajszym koncertem, że muszę napisać parę słów o wrażeniach, bo one po części są Wasze. Przede wszystkim umowne i ciepłe „sto lat, sto lat, sto lat” – gromkie i serdeczne bo cieszy ogromnie i wprowadza taki nastrój. Koncertowy….

    Sto lat potraficie żyć i śpiewać, za każdym razem ciesząc ludzi, wprowadzając ich w światy, odległe niestety od naszej rzeczywistości, ale obecnie są przybliżone – dzięki takim odważniakom, jak Wy. Adamie , zabawię się trochę, dopisując Ci pseudonimy, a więc teraz ADAMIE ODWAŻNIACKI. Ty piszesz piosenki – nie- pieśni religijne. Znowu – nie. One są życiowo istotne, najistotniejsze i poza-życiowo sięgające w samą głębię.. I jednocześnie w najprostszy z możliwych sposobów uczą modlić się za siebie i za innych, i być razem z bliźnimi na pięknych, a bogatych zasadach. Dzięki Ci za proste i mądre słowa, mądre melodie, mądry czas…- dlatego określenie religijne nie wystarcza na oddanie pięknych sensów. Dzięki.

    Koncert był wspaniały i mądry. Mam jakieś wątpliwości w doborze słów, bo one ciągle nie za bardzo oddają otwarte przez Was wrota, czasami muszę używać nieco zmienionych dźwięków – przepraszam. A więc jeszcze raz – koncert był rozśpiewany na rozmądrowaną nutę, uderzał tak w uczuciowe akordy, odkrywał najlepsze strony słuchaczy, ADAMIE MĄDRAWSKI. Czy widziałeś, co się działo na widowni – ludzie śpiewali, przyśpiewywali, jak dusze im nakazywały. Poruszali się ,tańczyli w rytmie nadawanym przez dusze – to tego rodzaju uczucia, że zaszczyt przebywania z nimi, to tylko sekundy, małość człowieka jest i tak w pełni zaspokojona. I ostatnia, najostatniejsza piosenka – to bajkowy czas współ-słuchania, genialne wykonanie Wasze, rozluźnione i tak pogłębione, że tylko tony szacunku rosną ! Chciałoby się na zawsze słyszeć w sobie takie dźwięki – ale umiejętności moje zbyt małe, żeby to robić…..

    ADAMIE NIEZRÓWNANY, śpiewaj sobie jak najczęściej. Czy wiesz, że zdolności są wyrazem jakiegoś zainteresowania, jakiegoś celowego działania Najwyższego… myśląc o tym dyskretnie – śpiewaj i śpiewaj swoje ujmujące za serce piosenki… a świat będzie stawal się coraz ładniejszy, coraz bardziej przyjazny.

    Jeszcze jedno, wkrótce przyślę do Ciebie dwa-trzy zdania dla Voo-Voo , chcę im podziękować za koncert, a nie znam adresu.

    Jeszcze raz dziękuję Mój Śpiewaczo Przepiękny Adamie

    Renata Rzepecka


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: