Skip navigation


Rejs, odmiana snu, odmiana snu…

To słowa z szanty Jurka Porębskiego. I zawsze mam takie odczucia, jak wracam z resju. Także i tym razem.
W tym roku nasz rejs (druga edycja resju dla mężów) został połączony w formie z rekolekcjami. W planach mieliśmy czytać codziennie jeden rozdział „Krajobrazu męskiej duszy” Björn Süfke’go. Plany udały się połowicznie. Przeczytaliśmy pierwsze dwa rodziały.Potem nasze rekolekcje obrały nieoczekiwany kierunek. Przez kilka wieczorów rozmawialiśmy n/t uczuć mężczyzn i dlaczego tak ciężko jest je okazać? Jak wyrazić swoje emocje i potrzeby? Dlaczego powinniśmy je okazać? Taki był klimat przez kilka wieczorów, następnie wkroczyliśmy w dyskusjach w temat naturalnych metod planowania rodziny. Czy NMPR jest także środkiem anytkoncepcyjnym?

I w takich klimatach nam minął tydzień. Na codzień oczywiście: pływanie, zwroty, Bora, porty, szwędanie się po portach, RAW’y, wyspy, kutry rybackie, urocze zakamarki poromańskich uliczek, woda o temeperaturze 15’C, nietrzymająca kotwica, braki w cytrynówce, dowcipy mniej lub bardziej smaczne.

Podsumowując, rejs udany. Bardzo udany. Zapowiada się Trzecia edycja, pewnie na Bałtyku.

Pełen tekst szanty J.Porębskiego:
1.
Noc – daleko do słońca! Noc – daleko do gwiazd!
Ta noc – daleko do końca! Po dwustu dniach.
Dzień – tak szaro dokoła! Dzień – przetkany snem!
Ten dzień – już nikt nie zawoła! Ten pierwszy dzień.

2.
Już, już – już słońce świeci! Już, już – praca i sen!
Już, już – już jakoś to leci! Trzydziesty dzień.
Hej, hej – do słońca i morza! Hej, hej – do wielkich fal!
Hej, hej – ryby jak zboża! Daj, daj Boże, daj!

3.
Ho, ho – jak piękne wybrzeża! Ho, ho – ten stary port!
Ho, ho – jak ziemia świeża, gdy w kalendarzu sto!
Rejs – rutyna, rutyna! Rejs – odmiana snu!
Już czas wychodzić z kina. Już czas wypłynąć znów.

Nie raz już to wymarzyłem, nie raz widziałem we śnie,
Nie raz, nie raz to przeżyłem, nie raz spłukałem się w grze.
Nie raz w morzu samotności, nie raz byłem z sobą sam,
Nie raz smutek u mnie gościł, nie raz przegrywałem bank.

Nie raz zatoczyłem koło, nie raz powtórzyłem krąg,
Nie raz pochyliłem czoło, nie raz do tych samych rąk.

4.
Rejs – rutyna, rutyna! Rejs – odmiana snu!
Już czas wychodzić z kina. Już czas wypłynąć znów.
Noc – daleko do słońca! Noc – daleko do gwiazd!
Ta noc – już bliżej do końca! Po tylu, tylu dniach!

Reklamy

3 Comments

  1. Ciekawa jestem jakie wnioski pojawiły się na temat trudności w okazywaniu uczuć przez mężczyzn? 😉

    • Wnioski, się pojawiły. Ale to ściśle tajne. My faceci tak mamy, że wnioskami się nie dzielimy. I co to wogóle za łażenie po ciemnych kątach szuflady…? 🙂

  2. 🙂 a już miałam nadzieję, że skapnie mi jakaś kropelka tajemnej wiedzy. No cóż 🙂
    Nie wiedziałam, że to ciemne kąty. W takim razie przenoszę się do jaśniejszych. Tylko, które to te jaśniejsze?


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: