Przeskocz nawigację


Zmierzchało. Pomału dochodził do siebie. Ten ostatni upadek był bardzo bolesny. Po udanym starcie i przeleceniu kiludziesięciu metrów, rzemień którym przywiązał skrzydła do rąk nie wytrzymał. Efektem tego, był szybki spadek w trakcie którego okręcał sie wokół własnego kręgosłupa. Na szczęście w końcowej fazie spadania, natrafił na koronę drzewa, która spowolniła ostatnią fazę upadku. Niemniej jednak, jego sytuacja była beznadziejna. Kolejna próba lotu sie nie powiodła. Leżał cały obolały nie podnosząc się. Jakby bojąc się, że po podniesieniu okarze się, co tak na prawdę ma uszkodzone. Leżał. Czekał. W policzek wbijały mu się gałezie i liście. Częśc skrzydła nadal była przywiązana, jednak pozostała część zniszczyła się całkowicie. Zapewnie podczas spadania przez gałezie drzewa. Nadal leżąc myślał dlaczego rzemień nie wytrzymał. Następnym razem owinie skrzydło i ręce trzykrotnie. Wosk którym przykleił pióra do cedrowej gałęzi świetnie zdał egzamin. Wszystkie pióra nadal były przymocowane do drewna. Część była uszkodzona uderzeniami w gałęzie, ale większość była nienarusozna. Wywnioskował, że ta częśc konstrukcji nie wymaga zmian. Rzemień. To był słaby punkt. Trzykrotne owinięcie i mocny węzeł na końcu. To będzie ostatnia rzecz wymagająca poprawek. Liście nadal mu sie wbijały w policzek. Będzie potrzebował paru dni aby znaleść odpowiednie drzewo cedrowe. Pióra przełoży z połamanego skrzydła, a resztę ukradnie z kurnika.

Za pare dni znowu wiatr powieje. Wtedy znowu spróbuje.

2 Comments

  1. Daj znać jak poszła mu kolejna próba.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: