Skip navigation


Kiedyś przeczytałem książkę Eliota Aronsona „Człowiek – Istota społeczna” . Jest to wspaniała książka wprowadzająca w zagadnienia psychologi społecznej, socjologi i innych tematów związanych z obecnością człowieka w społeczeństwie.
Autor m.in, opisuje w jaki sposób można informować społeczeństwo o przykrych zdarzeniach. Podaje on przykład katastrofy lotniczej w której ginie trzystu z siedmiuset pasaserów. Owo zdarzenie można przekazać w kilku scenariuszach:
– Zginęło 300 pasażerów lotu;
– 400 pasażerów przeżyło katastrofę lotniczą;
– Trzystu z siedmuiset pasażerów poniosło śmierć podczas katastrofy lotniczej.
Oczywiście każdy komunikat ma inne zabarwienie emocjonalne, część jest negatywna, część obiektywna. Ten prosty przykład pokazuje, jak można zmanipulować informację o jednym zdarzeniu i jaki wpływ może mieć negatywny komunikat na np. feralną linię lotniczą.
A czemu o tym piszę? Chcę nawiązać do wtorkowych wydarzeń sprzed Pałacu Prezydenckiego.
Premier Tusk, o wydarzaniach, które miały miejsce pod krzyżem wypowiedział się w taki sposób:
„Ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy dzisiaj w Polsce to awantury i bijatyki o krzyż. Mam nadzieję, że te emocje ostygną i że wola tych, którzy zainicjowali modlitwy, palenie świeczek w tym miejscu – harcerzy, księży, mieszkańców Warszawy i z całej Polski – będzie uszanowana przez radykałów politycznych i religijnych, którzy z tego miejsca będą chcieli uczynić bastion, ale raczej bastion polityki niż refleksji. Może trzeba dać czas czasowi – jak mawiają Anglicy – i może te emocje wygasną. Jeśli nie, to trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową, jeśli w przyszłości nie będzie innego wyjścia”.

A oto wypowiedź pokazana w jednej ze stacji podczas głównego wydania wydarzeń dnia, porzedzona komentarzem, że Premier, chce przegonić obrońców krzyża.
„Może trzeba dać czas czasowi – jak mawiają Anglicy – i może te emocje wygasną. Jeśli nie, to trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową, jeśli w przyszłości nie będzie innego wyjścia”.

Ja tylko proszę o odrobine obiektywizmu w mediach.

Reklamy

2 Comments

  1. nie w tym kraju…

  2. ostatnio jak czytam jakiegoś newsa na wyborczej, to sobie potwierdzam obietkywizm redaktora, czytajac jeszcze o tym samym na rp.pl i dzienniku.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: