Skip navigation


Robert Kasprzycki
Oda do garnuszka

Ach jak bardzo chciałbym powrócić
do garnuszka z pękniętym uszkiem
jabłka z drzewa zerwanego na szczęście
znów kraciastą przytulić poduszkę

I na wiosnę pojeździć rowerem
kiedy śnieg już stopnieje z chodników
i na rzekę okręcik z papieru
by jak ja mógł popłynąć do Nikąd

Od sąsiadów pożyczyć porzeczek
nawet palec skaleczyć na gwoździu
czasem z Maćkiem pogadać od rzeczy
czasem cichy odwiedzić kościół

Kamieniami strącać w parku kasztany
z plasteliny ulepić zwierzęta
małe zoo z zielonymi małpkami
gdzieś na strychu przez dziadka zamknięte

Dostać klapsa tak żebym pamiętał
że w tym życiu nie zawsze jest fajnie
i opłatek i prezent na święta
i figurki w zapałczanej stajni

Ach jak bardzo chciałbym powrócić
do garnuszka z tym uszkiem szczerbatym
kiedy szczęście nie było radością
wypłacaną przez Boga na raty

Dreaming

Oda do garnuszka

Reklamy

3 Comments

  1. czy mi się wydaje, czy często po niego sięgasz? (kasprzyckiego w sensie ;))

    • Tak, czesto.
      Bo jako jeden z nielczych przedstawicieli „poezji spiewanej”, ktorych znam z lat mlodosci, On jeszcze tworzy. Reszta jak ‚Czerwony Tulipan’, Szymon Zychowicz, M.Lubomski czy inni juz znikneli ze sceny. Oczywiscie pozostali tacy artsci jak G. Turnau, zespol Raz-Dwa-Trzy czy Pod Buda, ale oni istnieli juz wczesniej.
      Poza tym Kasprzycki do mnie przemawia najbardziej. 😀

  2. Przeurocza minka! 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: