Skip navigation


Z L4 często nie korzystałem. Na szczęście zdrowie dopisuje. W Holandii nie ma obowiązku dostarczenia zaświadczenie o tym, że trzeba poleżeć w łóżku przez trzy dni…Tutaj, robi się to inaczej, prościej. Np. wysyłając maila, tak zrobił to dziś mój kolega:

I have woken up this morning with a migraine therfore i am reporting myself as ill.

I should be back to normal tomorrow.

Reklamy

9 Comments

  1. wyższa cywilizacja ;), nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na l4… u siebie nie muszę, a oszczędność na zusie znikoma, a kiedy jeszcze pracowałam układ był podobny jak opisałeś… choć nie każdy mógł tak robić 😉

  2. u nas chyba mail by nie przeszedł, chyba na bank nie 😉

  3. U mnie telefon załatwia sprawę.
    „Cześć. Umieram. Jak przeżyję to wrócę. Jak nie, to wypijcie za moje zdrowie, albo lepiej za swoje”:)

  4. Trzeba miec wiare w ludzi 😉

    Najlepsze jest to, ze ten gosciu, ktory jest autorem cytowanego textu, mieszka w Londynie i pracuje codziennie z domu…

  5. czas jakies zrobic ! 😛

  6. Gorzej, jak ktoś, kto nie może pójść do pracy nie ma internetu… 🙂 a telefon na kartę i akurat skończyły się środki na koncie 🙂

    Nie żebym była jakąś pesymistką.. 🙂

  7. Ale chyba w Holandii to jakiś wyjątek, jak ktoś nie ma internetu… 😀

    • A wyobraz sobie, ze przejezdzajacy rower zrywa lacze interentowe a przelatujacy bocian uderza w okoliczny nadajnik telefoni komorkowej i jestesmy odcieci od swiata. Co wtedy? Paraliz. 😀


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: