Skip navigation


Troszkę muszę odkurzyć tą moją szufladę. Parę dni nieobecności, kilka zdjęć, wiele pracy i podróż z nią związana. Szybkie spacery po Wrocławiu, Łodzi, Warszawie. Napięcie na mecie 3go etapu Velux5Oceans (Gutek 2gi !!!). Rewolucje w północnej Afryce (czy tylko ja sądziłem, że jedynym ocalałym reżimem są Korea Pn i Chiny?).
Ale dziś będzie o … wchodzeniu na mielizne, nie tylko kamienną

…..takie halsowanie ma swoje zalety, nie sądzisz?
Sterujesz, zaczynasz powoli poznawać jacht, czujesz go.Wiesz kiedy jest
nawietrzny, kiedy trzeba poluzować obciągacz a kiedy topenantę. Kipy też
możesz ustawić tam gdzie chcesz. Delikatnie dotykach steru i o dziwo –
łodka cię słucha. Płynie tam gdzie chcesz i czasami masz wrażenie, że
dobrze rozumie co chcesz zrobić i nawet nie okazuje wtedy żadnego oporu –
po prostu w pewien sposób poddaje sie Twojej woli. Co wcale nie oznacza że
jacht nie ma własnego charakteru, o nie! Jak by sie bardziej przyjżeć to są
pewne elementy na które wogóle nie masz wpływu, lub masz bardzo znikomy.
Ale to nie ma znaczenia. Jacht jest istotą żywą, ma swoją osobowość, więc
ma i kaprysy i zachcianki, czasmi nawet jest uległy i robi to co chcesz –
chociaż na to to już trzeba sobie troszke zasłużyć.

I tylko czasami żal i sól na policzku gdy jacht z powodu głupiego sternika
robi sobie krzywdę….Wtedy jest już za późno na zawsze pozostanie ta
ukryta blizna pod kadłubem.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: