Przeskocz nawigację


Zastanawiam się gdzie jest granica lojalność pomiędzy małżonkami?
Czy On zawsze powinien być bezkrytyczny wobec Jej zachowań?
Czy powinien stać za nią murem nawet gdy wie, że ona się myli?
Jak On ma się zachować, gdy okaże się, że jego zachowanie (bierne wspieranie żony) uderzy w znajomych/przyjaciół?
Czy kobieta potrzebuje tylko i wyłącznie wparcia od męża, czy też oczekuje krytyki, subiektynie-obiektywnej opinii od ukochanego?

Taki stos pytań po obsewacjach znajomego małżeństwa….

Reklamy

13 Comments

  1. z mojej perspektywy, to absolutnie nie…

    bo przecież wspieramy się wzajemnie i wzajemnie winniśmy sobie lojalność w tym ostrzeżenie przed niestosownością …

    ale czasem, czasem trudno powstrzymać tę drugą osobę, a czasem to wręcz umówiony spektakl…

    • Pewnie powinno być tak, że krytyka powiedziana w miłości nie powinna boleć. Powinna pomóc wzrastać w sensie społecznym i osobistym.
      No ale nie każdy umie skrytykować (brak umiejętności, asertywności), nie każdy potrafi ją przyjąć i użyć aby wzrosnąć…

  2. Zdolność do przyjmowania krytyki jest cnotą tak samo jak jej umiejętność przekazywania

    • Myślę, że ON posiada obie umięjętności (+20 do życia w grupie 🙂 )

  3. Popieram powyższe. Jeśli ów „krytyka” ma służyć rozwojowi drugiej osoby, to już właściwie krytyką nie jest. A dbałość o rozwój ukochanej osoby jest – dla mnie – składową miłości.

  4. To pytania DRAMATYCZNE
    Zaś odpowiedzi RETORYCZNE.
    Tylko dwoje ludzi może mieć wgląd we własne życie.
    Nikt z zewnątrz nie odpowie prawdziwie-bo prawdy nie zna!
    Jak mawiała George Sand :tylko dwoje ludzi ludzi może opowiedzieć co stało się w ich życiu-bo tylko oni byli tego świadkami.
    AMEN
    Pozdrowienia ślę!

    • Bo my tu piszemy poradnik małżeński 🙂
      Kolejne zdanie G.Sand:
      Życie jest przewleką raną, która prawie nigdy nie przestaje boleć i nigdy się nie goi.

    • cnoty które opisałem są uniwersalne, aczkolwiek w małżeństwie dość ważne… są podstawą dostosowywania się wzajemnego małżonków. Nie ma ideałów i trzeba zrozumieć słabości drugiej połówki, jeżeli uda się je zaakceptować i wtopić w „rytm życia” to można ujrzeć sukces na horyzoncie.

    • eee tam, kto jakie sobie piekło zgotuje takie ma… mnie tam życie nie boli, choć czasem uwiera 😉

  5. będzie banalnie: prawda i szczerość to podstawa dobrego związku…

    tak więc jak coś nie wie, to nie powinien…
    a czego oczekuje kobieta? jak będzie dobra relacja, to on się dowie…

    a gdy ona się myli… to cóż… uświadomić!

    z jednej strony proste, z drugiej trudne… wiem… 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: