Skip navigation


wstań
potkięty

zdławiony
cofnięty do szeregu

wstań
zwiń dume
otrzep porażkę z kolan

i
idź do nadziei
ona umiera ostatnia

Reklamy

14 Comments

  1. nadzieja nie umiera nigdy 😉

  2. Ponoć jest tak jak napisała Eulalia, przy czym wszystko zależy od nieprawdopodobieństwa marzeń zwanych nadzieją. Autopsyjnie wiem, że nie powinno się marzyć o rzeczach bez szans na spełnienie, bo nadzieja jest trupem zanim się marzenie ostatecznie wyklaruje.
    Rzeczą ludzką jest upadać. Miarą człowieka jest nie to jak upada ale sposób w jak wstaje… a każdy upadek jest żródłem tajemnicy kolejnego powstania.

    • kiedyś usłyszałem od znajomego fajne stwierdzenie, że on nie upada tylko się przykula przed kolejnym skokiem 🙂

  3. Nie wazne, ile razy upadles, wazne ile razy wstales? Moze byc.
    Ale…nadzieja umiera ostatnia. Mam racje! 😉

  4. Zgadzam się z przedmówcą. Wszystko prędzej czy później umiera.

  5. maskano ja nie postrzegam nadziei jako marzeń tylko jako absolut, że jutro znowu będzie dzień 😉

    • hmm… ja słabej wiary jestem:) przy czym jutrzejszy świt jest pewnikiem, marzę tylko o rzeczach do spełnienia, a nadzieję mam tylko w sytuacjach, na które nie mam wpływu co też się dzieje do czasu, w którym rozsądek wraca:) Pragmatyzm do bólu… ale ile zaoszczędzonych łez zawodu i porażki:)

      • A to ponoć mężczyźni są pragmatyczni.
        Jak byłem młody i głupi to obawiałem się marzyć, bo co ja będe robił jak się marzenie spełni… 🙂

      • w wąsach mi nie do twarzy:P
        A teraz marzysz?

      • Marzyć? Marzenia są dla romantyków…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: