Przeskocz nawigację


sł: Jacek Reginia-Zacharski

1.Piękny połów rejs nam dał,
Widać los łaskawy był-
Każdy myślał byśmy już do domu szli.
Na lądzie da się przeżyć
Miesiąc, dwa lub trzy.
Ci, co żony mieli, już liczyli dni.

A nasze kobiety w porcie są,
Wypatrują swoje oczy
Od rana do nocy,
A wieczorem stawają w oknach
Świece zapalone
I mają nadzieję,
Że to godzin już niewiele.

2.Bosman pierwszy poczuł to,
A przygłuchy trochę był,
Krzyknął:”Chłopcy, kry nam kadłub drą!”
Potem wszystko poszło wszystko,
Maszt jak słomka cienka prysnął
I nasz szkuner z desek trzaskiem nieuchronnie szedł na dno.

3.Kumple w falach przed chwilą,
Teraz wszyscy już są w Hilo,
Szyper w oczy mi popatrzył i podążył tam.
I z załogi kilkunastu ,
W martwej ciszy już bez wrzasku,
Uczepiony jakiejś belki pozostałem w morzu sam.

4.Cud to chyba że przeżyłem,
Chociaż w morzu długo byłem,
A do portu, skąd wyszliśmy jakoś wracać strach.
Bo gdzie oczy swe podzieje,
Gdy odbiorę im nadzieję,
Tym kobietom, których mężów głosy ciągle słyszę w snach.

Reklamy

6 Comments

  1. hmm… tak się nazywał mój wykładowca na WSMiP 😉
    ciekawy zbieg okoliczności…

  2. Czasem lubię taką pogodę nad morzem…

  3. Kiedyś na regatach prawie straciłem kumpla z jego załogą, zwykła wywrotka okazała się śmiertelnym zagrożeniem. Gdy zaliczył grzyba byliśmy 100m przed nim i widząc ratowników w drodze zdecydowaliśmy kontynuować regaty. To był błąd. Gdy przekroczyliśmy metę i zobaczyliśmy, że sytuacja źle się rozwija opanowało nas cholernie fatalne uczucie. Potem spłynęliśmy w milczeniu pomimo sukcesu. Wszystko zakończyło się happy endem ale uczucia pozostały i wspomnienia też.

  4. Z jednej storny od takich akcji jest zabezpieczenie na motorówkach, z drugiej strony, gdby coś im się stało, miałbyć kaca moralnego do dziś. Nie zazdroszcze dylematu, ale teraz już wiesz co byś zrobił następnym razem…

  5. Zabezpieczenie nawaliło na całym froncie. Pierwsze dni października więc dość chłodno, zalew tuż przed tamą, silny prąd i mocny, spychający wiatr. Formalnie, to każde nasze podejście byłoby utrudnieniem dla ratowników. Jednak „goście” za bardzo się rozgrzewali bimbrem i akcja była katastrofą, cud, że załoga przeżyła.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: