Przeskocz nawigację


Piotr Bałtroczyk

Gdy będziemy już całkiem starzy
I na wiersz nawet nie starczy nam siły
Usiądziemy wspólnie przy stole
By popatrzeć cośmy przeżyli

Nasze wiersze w szufladach zasnęły
Nasze książki pokryte już kurzem
O starości skoro przyszłaś tak wcześnie
Zostań z nami jak możesz najdłużej

Nasze ścieżki już dawno deszcz rozmył
Już zarosły tarniną i ostem
A my wciąż od nowa nazywamy nasze życie
Nasze życie nienajprostsze

Nasze serca w milczeniu schną
Nasze serca w milczeniu zwyczajnym
Zbudowaliśmy nasz mały dom
Lecz przeżyliśmy życie niezdarnie
(Lecz przeżyliśmy życie…
No jak? No tak właśnie)

Reklamy

3 Comments

  1. bliżej niż dalej…

  2. czytam ten wiersz dziś na zmianę z wywiadem z Danutą Szaflarską… kilka dni po Jej setnych urodzinach. I o życiu myślę, i starości pięknej wciąż głodnej kolejnych kęsów życia…

  3. Ładny wiersz…


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: