Przeskocz nawigację

Category Archives: Media

Znikąd z miłością, nastego lipcopada roku…,

drogi szanowny kochana, zresztą to się nie liczy,

nieważne kto, bo sam diabeł, szczerze mówiąc, z mroku

nie wydobędzie już twarzy, nie twój, lecz i niczyj

wierny przyjaciel pozdrawia serdecznie z jednego

spośród pięciu kontynentów, tego co się wspiera

na kowbojach, kochałem cię bardziej niż raj i Samego,

więc dalej mi do ciebie niż do nich jest teraz,

dziś, późną nocą, w uśpionej dolinie, na dnie,

w miasteczku, które śnieg po klamki zawiał,

w ciemnościach skręcam się na prześcieradle

(jak nie wspomniano niżej zamknąć nawias) –

i za morzem bez końca nie potrafiąc usnąć,

mamroczącym zaimkiem „ty” próbuję wzruszyć

poduszkę, kiedy ciało, obłąkane lustro,

zarys postaci twojej chce powtórzyć.

Reklamy

Przedstawiam krótki film promocyjny, że jednak warto żeglować…kto się skusi?
Jeszcze tylko przepraszam za niską jakość, ale początki są trudne…

Triny Church

Dokąd nas zaprowadzisz Panie

Kiedyś przeczytałem książkę Eliota Aronsona „Człowiek – Istota społeczna” . Jest to wspaniała książka wprowadzająca w zagadnienia psychologi społecznej, socjologi i innych tematów związanych z obecnością człowieka w społeczeństwie.
Autor m.in, opisuje w jaki sposób można informować społeczeństwo o przykrych zdarzeniach. Podaje on przykład katastrofy lotniczej w której ginie trzystu z siedmiuset pasaserów. Owo zdarzenie można przekazać w kilku scenariuszach:
– Zginęło 300 pasażerów lotu;
– 400 pasażerów przeżyło katastrofę lotniczą;
– Trzystu z siedmuiset pasażerów poniosło śmierć podczas katastrofy lotniczej.
Oczywiście każdy komunikat ma inne zabarwienie emocjonalne, część jest negatywna, część obiektywna. Ten prosty przykład pokazuje, jak można zmanipulować informację o jednym zdarzeniu i jaki wpływ może mieć negatywny komunikat na np. feralną linię lotniczą.
A czemu o tym piszę? Chcę nawiązać do wtorkowych wydarzeń sprzed Pałacu Prezydenckiego.
Premier Tusk, o wydarzaniach, które miały miejsce pod krzyżem wypowiedział się w taki sposób:
„Ostatnia rzecz, jakiej potrzebujemy dzisiaj w Polsce to awantury i bijatyki o krzyż. Mam nadzieję, że te emocje ostygną i że wola tych, którzy zainicjowali modlitwy, palenie świeczek w tym miejscu – harcerzy, księży, mieszkańców Warszawy i z całej Polski – będzie uszanowana przez radykałów politycznych i religijnych, którzy z tego miejsca będą chcieli uczynić bastion, ale raczej bastion polityki niż refleksji. Może trzeba dać czas czasowi – jak mawiają Anglicy – i może te emocje wygasną. Jeśli nie, to trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową, jeśli w przyszłości nie będzie innego wyjścia”.

A oto wypowiedź pokazana w jednej ze stacji podczas głównego wydania wydarzeń dnia, porzedzona komentarzem, że Premier, chce przegonić obrońców krzyża.
„Może trzeba dać czas czasowi – jak mawiają Anglicy – i może te emocje wygasną. Jeśli nie, to trzeba będzie przeprowadzić akcję porządkową, jeśli w przyszłości nie będzie innego wyjścia”.

Ja tylko proszę o odrobine obiektywizmu w mediach.