Przeskocz nawigację

Category Archives: poezja


Przecież znasz wszystkie moje chwyty
życie moje
wiesz kiedy będę drapał krzyczał i rzucał się
znasz upór moich zmagań
i drętwe pozbawione smaku i czucia wyczerpanie
wtedy zatruwasz mój sen majakami
aby uniemożliwić mi jakikolwiek azyl
znam twoje słodycze
które przyjmuję ze skwapliwą wdzięcznością
i po których szarpią mnie torsje
przywykłem do twoich okrucieństw
nauczyłem się śmiać z własnego trupa
(znasz dobrze ten mój ostatni chwyt)
znudziliśmy się sobie życie moje
mój wrogu

Cóż kiedy wkręciłeś iskry bólu w moje szczęki
aby utrudnić mi ziewanie.

Andrzej Bursa

Reklamy

Piotr Bałtroczyk

Gdy będziemy już całkiem starzy
I na wiersz nawet nie starczy nam siły
Usiądziemy wspólnie przy stole
By popatrzeć cośmy przeżyli

Nasze wiersze w szufladach zasnęły
Nasze książki pokryte już kurzem
O starości skoro przyszłaś tak wcześnie
Zostań z nami jak możesz najdłużej

Nasze ścieżki już dawno deszcz rozmył
Już zarosły tarniną i ostem
A my wciąż od nowa nazywamy nasze życie
Nasze życie nienajprostsze

Nasze serca w milczeniu schną
Nasze serca w milczeniu zwyczajnym
Zbudowaliśmy nasz mały dom
Lecz przeżyliśmy życie niezdarnie
(Lecz przeżyliśmy życie…
No jak? No tak właśnie)

Krzysztof Kieślowski powiedział: „Po skończeniu filmu „Czerwony” kupiłem w jakiś okropny zimowy dzień w Warszawie tomik wierszy Wisławy Szymborskiej (…) i przeglądając tę książeczkę nagle znalazłem wiersz >>Miłość od pierwszego wejrzenia<<… Przeczytałem go i okazało się, że opowiada dokładnie o tym, o czym przed chwilą zrobiłem film. A więc dwie osoby w połowie 1993 roku – pani Wisława w Krakowie, ja zaś w Paryżu – pomyślały dokładnie o tym samym i w taki sam sposób. Do sformułowania tego potrzebowałem kilku milionów dolarów, pani Szymborska – kilkunastu linijek. Oznacza to, że istnieje możliwość myślenia wspólnego, choć ludzie się nie znają…

Moja fotografia, przestawia zachód księżyca oraz wschód słońca. Zdjęcia zrobione w odstępie kilku sekund, gdzieś nad Skagerakiem. Taka umowna granica, pomiędzy zakończeniem i początkiem „czegoś”.

granica

Miłość od pierwszego wejrzenia

Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo””””.
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli sie od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamiętają-
może w dzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś „przepraszam” w ścisku?
głos „pomyłka” w słuchawce?
– ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamiętają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił sie nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbiżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.

Będzie się działo na nowej płycie poety Kasprzyckiego. To dobra wiadomość 🙂

Jak się nazywa to nie nazwane
jak się nazywa to co uderzyło
ten smutek co nie łączy a rozdziela
przyjaźń lub inaczej miłość niemożliwa
to co biegnie naprzeciw a było rozstaniem
wciąż najważniejsze co przechodzi mimo
przykrość byle jaka
jak chłodny skurcz w piersi
ta straszna pustka co graniczy z Bogiem
to że jeśli nie wiesz dokąd iść
sama cię droga poprowadzi

Ponoć niektórzy zanim kupią książkę, czytają jej ostatnią stronę i na tej podstawie decydują o zakupie. Ostatnio sięgnąłem po tą metodę i ….

 

Bóg kocha ciebie poprzez list serdeczny co doszedł

poprzez życzenia na święta

poprzez rzeczy tak ważne że się o nich nie pamięta

przez kogoś kto był przy tobie w grypie

przez tego co po spowiedzi już nie szczypie

poprzez deszcz co ci w uchu zadzwonił

poprzez kogoś kto ci się krzywdzić zabronił

poprzez psa co nogi ci lizał

poprzez serce krzyczące z krzyża 

JT